Stuor Karpel – Unna Allakas

Stuor Karpel – Unna Allakas

6 kwietnia 2010

Budzik naszego współspacza zaczyna wydawać dziwne dźwięki o 5:30. Gość tylko przewraca się na drugi bok i śpi dalej, My wytrzymujemy do 6:00 i wstajemy.  Zbieramy się bardzo powoli, tak, że wychodzimy dopiero o 10. Pogoda jest wspaniała. Piękne słońce. Idzie się bardzo dobrze, trasa jest urozmaicona, wiele podejść i zjazdów.

Szwedzka część naszej trasy jest dosyć uczęszczana. I to bynajmniej nie przez narciarzy. Jeździ tu wiele skuterów śnieżnych. Dlatego szlaki są ubite. Przez to nie mamy wrażenia bycia z dala od cywilizacji. Kilka razy dziennie ta cywilizacja mija nas z warkotem silników. Choć też często pozdrawia nas gestem ręki ;).

Ten wyjazd to próba kolejnego wynalazku, który ma zrewolucjonizować lub chociaż zreformować przegryzki w trasie. Zabraliśmy ze sobą termos na jedzenie, dzięki czemu w czasie przegrzyzek jemy ciepłą kaszkę śniadaniową. Pozwala to zrezygnować z sera, który nie jest najlepszy na ten klimat i ograniczyć liczbę batonów. Na jednym z postojów pomysł sprawdza się bardzo dobrze. Co więcej, jak pokażą dalsze dni, dzięki ciepłym przegryzkom można ograniczyć dzienną porcję suchego jedzenia, bo po ciepłym jedzeniu batony już tak bardzo nie wchodzą.

Po drodze zatrzymujemy się na chwilę przy chatce Valfojåkka. Mamy drobne problemy z butami. Trzeba je było rozchodzić przed wyjazdem. Tylko nie było kiedy.

Stąd zaczyna się droga w dół. Śnieg jest twardy, ubity dodatkowo przez skutery. Zjazdy są bardzo emocjonujące i czasem męczące. Bez względu na to czy na fokach czy bez.

Nasz pierwotny plan na dziś obejmował dojście do norweskiej chatki Cunojavrihytta. Jednak decydujemy się na nocleg w Unna Allakas po szwedzkiej stronie. Docieramy tam po 18. W odróżnieniu od poprzedniego noclegu, ten jest płatny. Okazuje się, że zniżkę daje też legitymacja norweskiej organizacji turystycznej DNT, do której zapisaliśmy się, aby mieć zniżki w norweskich chatkach. Zamiast 365 SEK za nocleg płacimy 265.

Chatka ma 3 pokoje noclegowe w tym jeden dla gości z psami. Łapiemy się na ostatnie wolne miejsca. Okazuje się, że przyszliśmy w porę. Ci, co przychodzą po nas dostają podłogę w jadalni.

Szwedzkie schroniska wyglądają podobnie. Wszędzie jest duża jadalnia z ogólnie dostępnymi sprzętami kuchennymi i kuchniami gazowymi. Wodę trzeba przynieść. W Unna Allakas do przerębla jest w dół i pewnie ze 200 m. na odległość. 40 litrowy kanister ma przywiązane linki, aby łatwiej było go wciągać po śniegu pod górę.  Każdy przyrządza sobie swoje. Obsługa (tu jednoosobowa) dba o to, aby wszyscy mieli gdzie spać i zbiera opłaty. To. że jesteśmy z Polski wzbudza zainteresowanie i sympatię.

Nieprzefiltrowana statystyka z GPS:

  • Odległość: 21.47 km
  • Czas marszu: 6 h
  • Czas postoju: 2 h 38 min.
  • Suma podejść: 1669 m.
  • Suma zjazdów: 1693 m.

Prześlij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *