Jutro znowu w drogę…


Ten tekst powstał na moim blogu Khumbu-Himal-2009 i został stamtąd skopiowany z zachowaniem daty wpisu.

Tym razem Nepal. W planie trekking do Everest Base Camp z Lukli, potem przejście przez przełęcz Cho La do doliny rzeki Dudh Koshi, przełęcz Renjo La i powrót doliną rzeki Bhote Koshi. Do tego dwa szczyty – Kala Pattar i Gokyo Ri. Jedziemy tylko we dwóch.

Mamy już załatwionych tragarzy, którzy wezmą większość naszego bagażu. W sumie dużo przyjemniej chodzi się z małym plecakiem, zwłaszcza gdy powietrza jest mało. Większość noclegów planujemy w lodge’ach, ale mamy też namiot. Przyda się po przejściu przez Renjo La.

Nasz najwyższy planowany punkt to Kala Pattar – 5550 m. npm.

Do Kathmandu lecimy z Delhi liniami Jet Airways. Do Delhi – w tamtą stronę przez Kijów (ukraiński AeroSvit), zaś wracamy Finnair’em przez Helsinki. Okazało się, że AeroSvit zawiesza połączenia do Delhi. Na szczęście bez problemów przenieśli nas na lot przez Helsinki.

Do tej pory wydaliśmy na głowę:

  • Bilety Warszawa – Delhi – Warszawa: 1902.62 zł
  • Bilety Delhi – Kathmandu – Delhi: 1333.43 zł.
  • Wiza indyjska: 184 zł
  • Profilaktyka antymalaryczna (wizyta lekarska + daraprim): 69 zł
  • Zaliczka na przeloty Kathmandu – Lukla – Kathmandu i rezerwacja tragarzy: 670 zł.

Jutro lecimy. Do przeczytania wkrótce ;)

Prześlij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Pin It on Pinterest