Delhi


Ten tekst powstał na moim blogu Ladakh 2007 i został stamtąd skopiowany z zachowaniem daty wpisu.

Nadbagaż nie byż problemem. Na szczęście miła pani na odprawie nie zwróciła uwagi na te kilka kilogramów. Do Leh też powinno się udać…

Dziś niedziela, więc mieliśmy problemy z wymianą pieniędzy. Na szczęście udało się to załatwić. Mamy teraz dużo papierków w różnych nominałach.

Pojechaliśmy do enklawy tybetańskiej Majnu Ka Tila. Trochę czyściej niż na Main Bazar, ale całość sprawia wrażenie komercyjnego przedsiębiorstwa. Ciekawe, kto jest klientelą – ludzi o zachodnich rysach twarzy spotkaliśmy niewielu. Ale to może jeszcze nie sezon.

Odkrycie – Delhi ma metro! To znakomicie ułatwia poruszanie się po mieście. Wiele się zmieniło przez ostatnich 8 lat.

Na zakończenie dnia – Red Fort i krótki spacer po starym Delhi. Jutro wstajemy o 2 w nocy, samolot do Leh jest o 5:40. Dlatego dzisiejsza notka jest taka krótka.

Prześlij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.