Piotr Celiński - fotografia i podróże

Relacje z wypraw w różne zakątki świata
Etiopska ceremonia kawowa

Etiopska ceremonia kawowa

Mikias spisał się znakomicie. Zamówiony transport przybywa o godzinie 10.Nasz busik to Toyota Hiace. Kierowca bardzo dobrze mówi po angielsku. Razem z nami wracają Jaju i Workie. No i oczywiście Salomon. Już kilka dni temu zaprosił nas do swojego domu na ceremonię parzenia i picia kawy.

czytaj dalej
Ostatni dzień w Górach Siemen

Ostatni dzień w Górach Siemen

Trekking udał się bardzo dobrze. Plan przewidywał jeden rezerwowy dzień w razie jakichś problemów. Transport zamówiony jest na jutro. Dziś odpoczywamy w Chennek. Rano idziemy poszukać koziorożców. Widzimy dwa samce, ale w takiej odległości, że na zdjęciu byłyby niemalże niedostrzegalną plamką. Pasą się na niemalże pionowym urwisku. Zręcznie i z gracją poruszają się po pionowych ścianach skubiąc sobie to, co tam rośnie.

czytaj dalej
Ambiko – Chora Leba – Chennek

Ambiko – Chora Leba – Chennek

Jeszcze wczoraj Salomon załatwił nam transport z Ambiko do Chennek. Pamiętając dość strome i nieprzyjemne zejście z Bwahit do Chora Leba nie bardzo chciało nam się wchodzić tą samą drogą. Samochód miał pojawić się o 6 rano. O tej porze byliśmy spakowani, gotowi i po śniadaniu. Tylko samochodu nie było.

czytaj dalej
Ras Dashen

Ras Dashen

W zasadzie poprawna nazwa brzmi Ras Dejen, choć rzadko spotyka się ją pisaną w taki sposób.
Wstajemy bardzo wcześnie i wychodzimy o 5:15. Jest jeszcze ciemno i zimno. Prowadzi Workie. Widać, że wszystkie ścieżki zna tu na pamięć. W świetle czołówek widzimy tylko to, co pod nogami.

czytaj dalej
Chennek – Ambiko

Chennek – Ambiko

Ruszamy stosunkowo późno. I okazuje się, że bardzo dobrze. Ledwie dochodzimy do uskoku, dosłownie kilkaset metrów od Chennek, spotykamy trzy samice koziorożca abisyńskiego (walia ibex). Są tak zajęte sobą, że nie zwracają na nas uwagi. Toczą ze sobą potyczki na rogi, podjadają liście z drzew – widać, że dobrze się bawią. Można spokojnie do nich podejść i zrobić kilka zdjęć z bliska.

czytaj dalej

Geech – Chennek

Wychodzimy rano o 7:40. Jest jeszcze chłodno. Wieje wiatr. Mamy dzięki temu chłodzenie. Zostawiamy po lewej stronie nasz wczorajszy szczyt – Imet Gogo. Pomiędzy nim a pozostałą częścią płaskowyżu jest dolina. Schodzimy na skraj płaskowyżu, nad przepaścią. Tu zatrzymujemy się na chwilę, aby ruszyć dalej wzdłuż uskoku.

czytaj dalej
Imet Gogo

Imet Gogo

Dziś czeka nas dzień aklimatyzacyjny. Planujemy wejść na jeden z najlepszych punktów widokowych w górach Siemen – Imet Gogo. Jego szczyt ma osiąga prawie 4000 m. npm. Dziś poprawimy naszą aklimatyzację na pozostałą część trekkingu i wejściem na Ras Dejen.

czytaj dalej
Sankaber – Geech

Sankaber – Geech

Po śniadaniu i zapakowaniu bagaży ruszamy w drogę. Workie prowadzi nas ścieżką wzdłuż skaju przepaści. Dopisuje nam piękna pogoda. Czuć żar afrykańskiego słońca, jednak nie jest aż tak bardzo gorąco. Przekroczyliśmy wysokość 3000 m. npm, dzięki czemu temperatura nie jest tak wysoka, jak niżej.
Dookoła nas hasają stada dzelad. Można spokojne zatrzymać się i zrobić kilka fajnych zdjęć. Samce prezentują się dużo bardziej okazale niż samice. Samce są dużo większe i mają długie, piękne futro oraz okazałe grzywy. W przerwach pomiędzy skubaniem trawy do jedzenia, wzajemnym iskaniem i seksem lubią sobie usiąść i pokazywać się całemu światu, jakie to są piękne. No i takie są ;).

czytaj dalej
Debark – Sankaber

Debark – Sankaber

Kończymy śniadanie około 8 rano. Przed hotelem leżą masze bagaże i zakupy na drogę. Trwa ładowanie wszystkiego na muły, czemu towarzyszą liczni kibice. W międzyczasie poznajemy naszego scout’a. Nazywa się Workie i jest podobno bardzo doświadczony. Jego kałasz wygląda bardzo porządnie, on sam też sprawia wrażenie właściwego człowieka na właściwym miejscu.

czytaj dalej
Do Debark przez Gonder

Do Debark przez Gonder

Nasz samolot odlatuje wcześnie rano, ale Mikias zapewnia, że godzina przed odlotem to aż nadto. Zorganizowany przez niego transport zabiera nas z hotelu o 6:15. Mamy godzinę do odlotu. Szybko docieramy na lotnisko, a tu przed wejściem kolejka. I to jaka. Wygląda, że samolot odleci bez nas. Już przy wejściu trzeba wyskoczyć z butów, prześwietlić bagaże, potem kolejka do odprawy, kilka razy zawinięta. No to pięknie.

czytaj dalej

Warszawa – Frankfurt – Addis Abeba

Wylatujemy wieczorem, 24 października. We Frankfurcie musimy spędzić ponad trzy godziny. Jakoś nikomu nie chce się jechać do miasta, spędzamy więc czas w tym specyficznym miasteczku, jakim jest port lotniczy we Frankfurcie. Przed północą wsiadamy na pokład B767 linii Ethiopian i rozpoczynamy właściwą część podróży.

czytaj dalej

Tym razem Afryka

Tego już nie można było dłużej odkładać. W końcu trzeba ruszyć na nowy kontynent. Padło na Afrykę, a dokładniej na Etiopię. W tym roku jedzie nas pięcioro: Małgosia, Małgosia, Justyna, Maciek no i ja.

czytaj dalej
Most na rzece Omulew

Most na rzece Omulew

Cel na ten weekend został określony stosunkowo późno – w piątek wieczorem, na podstawie informacji z ICM. Warmia, a dokładniej Sasek Mały i agroturystyka Sasek. Miejsce to jest nastawione na koniarzy, ale rowerzystów też wpuszczają ;). Można wziąć opcję z wyżywieniem. Niestety kuchnia serwuje głównie padlinę. Na szczęście mają też jakieś sałatki, tak więc daje się przeżyć na tutejszej kolacji i śniadaniu.

czytaj dalej
Dookoła Wojciech(ów)

Dookoła Wojciech(ów)

Mam trochę ponad dwie godziny przed odjazdem z miłego miejsca, jakim są Wojciechy. Za mało na wycieczkę (ta liczy się dopiero po przejechaniu 50 km), ale w sam raz na małą przejażdżkę. Wyruszam starą, poniemiecką drogą, pięknie obsadzoną drzewami. Gdzieniegdzie zachowały się nawet resztki bruku.

czytaj dalej
Pętla Jezioraka

Pętla Jezioraka

Pętelka wokół jeziora Jeziorak jest takim awaryjnym wyjazdem weekendowym. Awaryjnym, ponieważ można podjąć decyzję w ostatniej chwili, wsiąść w pociąg i spędzić miło weekend na rowerze. Początek i koniec ma miejsce w Iławie, dokąd można dojechać każdym ekspresem jadącym do Trójmiasta. Można oczywiście trasę rozbudować i skończyć w Ostródzie, a do Iławy dostać się pociągiem.

czytaj dalej

Prześlij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Pin It on Pinterest