|
|
Ladakh
Surowy, suchy i piękny. Gorący latem i bardzo mroźny zimą. Tylko koło rzek i strumieni ciągną się wąskie paski żyznej ziemi. A ludzie tu uśmiechają się dużo częściej niż u nas…
20070924_063847_1.jpg
Mały sklepik w Leh. Wrzesień 2007
20070925_085545_1.jpg
Widok na pałac w Leh spod stupy Shanti. Ladakh, wrzesień 2007.
20070925_092455_1.jpg
Tęsknota za górami... Leh, Wrzesień 2007.
2007_s04_31.jpg
Pałac w Leh, Wrzesień 2007.
20070925_105957_1.jpg
Zaułki w Leh, Ladakh, wrzesień 2007.
2007_s04_37.jpg
Leh widziane spod pałacu. Wrzesień 2007.
20070926_060354_1.jpg
Spotkanie na górskiej drodze. Ladakh, wrzesień 2007.
20070926_063649_1.jpg
Wnętrze jednej ze swiątyń w Lamayuru. Wrzesień 2007.
20070926_074838_1.jpg
Klasztor i świątynie w Lamayuru. Wrzesień 2007.
20070926_105507_1.jpg
Gompa w Alchi. XI wiek. Wrzesień 2007.
2007_s03_37-Edit.jpg
Posąg Buddy w klasztorze w Likir. Ladakh, wrzesień 2007.
20070926_131355_1-Edit.jpg
Klasztor w Likir. Wrzesień 2007.
20070926_132643_1.jpg
Wnętrze jednej ze swiątyń w Likir. Wrzesień 2007.
20070926_132715_1.jpg
Wnętrze jednej ze swiątyń w Likir. Wrzesień 2007.
20070926_132912_1.jpg
Wnętrze jednej ze swiątyń w Likir. Wrzesień 2007.
20070926_134317_1-Edit.jpg
Wnętrze jednej ze swiątyń w Likir. Wrzesień 2007.
20070926_134413_1-Edit.jpg
Wnętrze jednej ze swiątyń w Likir. Wrzesień 2007.
20070926_134716_1-Edit.jpg
Wnętrze jednej ze swiątyń w Likir. Wrzesień 2007.
20070926_135147_1.jpg
Likir, Ladakh, wrzesień 2007.
2007_s04_12.jpg
Flagi modlitewne na jeziorem Pangong Tso. Ladakh, wrzesień 2007.
20070927_075220_1.jpg
Flagi modlitewne nad jeziorem Pangong Tso. Wrzesień 2007.
20070927_092335_1.jpg
Jezioro Pangong Tso, Ladakh, historycznie Tybet. Wysokość lustra wody - 4200 m. npm. Indie, wrzesień 2007.
20070927_092347_1.jpg
Jezioro Pangong Tso, Ladakh, historycznie Tybet. Wysokość lustra wody - 4200 m. npm. Indie, wrzesień 2007.
2007_s04_23.jpg
Jezioro Pangong Tso, Ladakh, historycznie Tybet. Wysokość lustra wody - 4200 m. npm. Indie, wrzesień 2007.
2007_s04_24.jpg
Jezioro Pangong Tso, Ladakh, historycznie Tybet. Wysokość lustra wody - 4200 m. npm. Indie, wrzesień 2007.
2007_s04_28.jpg
Jezioro Pangong Tso, Ladakh, historycznie Tybet. Wysokość lustra wody - 4200 m. npm. Indie, wrzesień 2007.
2007_s04_32.jpg
Ruiny fortu Tashi Namgyal. Leh, Ladakh. Indie, wrzesień 2007.
2007_s05_14.jpg
Trekking przełomem Indusu. Ladakh, wrzesień 2007.
2007_s05_24.jpg
Przełom Indusu, Ladakh, wrzesień 2007.
2007_s08_07.jpg
Widok z przełęczy Ganda La, 4900 m. npm. Ladakh, wrzesień 2007.
2007_s08_15.jpg
Flagi modlitewne na przełęczy Ganda La. Ladakh, wrzesień 2007.
2007_s08_22.jpg
Flagi modlitene na przełęczy Ganda La 4900 m. npm. Ladakh, wrzesień 2007.
2007_s07_11.jpg
Okolice Rumbak. Wrzesień 2007.
2007_s09_13.jpg
Dolina Zanskaru. Ladakh, wrzesień 2007.
20071002_152027_1.jpg
Mieszkanka doliny Markha. Ladakh, wrzesień 2007.
2007_s09_02.jpg
Stupy w dolinie Markha. Ladakh, wrzesień 2007.
2007_s09_23.jpg
Stupy w dolinie Markha. Ladakh, wrzesień 2007.
2007_s09_07.jpg
Stupy w dolinie Markha. Ladakh, wrzesień 2007.
2007_s07_19.jpg
Trekking w Ladakhu, okolice Rumbak, wrzesień 2007.
2007_s07_30.jpg
Ladakh, wrzesień 2007.
20071003_110253_1.jpg
Obserwując księżyc...
2007_s10_05.jpg
Dolina Markha. Ladakh, październik 2007.
2007_s10_15.jpg
Stupy w dolinie Markha. Ladakh, wrzesień 2007.
20071003_120412_1.jpg
Trekking w dolinie Markha. Wrzesień 2007.
2007_s10_28.jpg
Dolina Markha. Ladakh, październik 2007.
20071004_113237_1.jpg
Prace po zbiorach. Wrzesień 2007.
20071004_125836_1.jpg
Trekking w dolinie Markha. Wrzesień 2007.
20071004_130810_1.jpg
Mantry na kamieniach na murkach mani. Ladakh 2007.
20071005_092553_1.jpg
Po drodze do Nimaling. Październik 2007.
20071005_093923_1.jpg
Po drodze do Nimaling. Październik 2007.
20071005_102536_1.jpg
Po drodze do Nimaling. Październik 2007.
20071005_102612_1.jpg
Po drodze do Nimaling. Październik 2007.
20071005_102955_1.jpg
Kamienne kopczyki po drodze do Nimaling. Ladakh, październik 2007.
20071005_103802_1.jpg
W drodze do Nimaling. Wrzesień 2007.
20071005_122428_1.jpg
Świstaki z Ladakhu.
2007_s11_14.jpg
Nimaling. Ladakh, wrzesień 2007.
20071005_171606_1.jpg
Wypas owiec na 4700 m. npm. Nimaling, Ladakh, październik 2007.
2007_s11_27.jpg
Przełęcz Kongmaru La, 5200 m. npm. Ladakh, wrzesień 2007.
20071006_133145_1.jpg
Fantazyjne, zerodowane skały w dolinie Martselang, Październik 2007.
20071006_134842_1.jpg
Dolina Martselang - zejście z przełęczy Kongmaru La.
20071006_141503_1.jpg
Dolina Martselang - zejście z przełęczy Kongmaru La.
20071007_081104_1.jpg
Stupa w dolinie Martselang. Ladakh, październik 2007.
20071007_093354_1.jpg
Dolina Martselang - zejście z przełęczy Kongmaru La.
20071007_142458_1.jpg
Zespół klasztorny w Hemis. Wrzesień 2007.
20071007_142814_1.jpg
Zespół klasztorny w Hemis. Wrzesień 2007.
2007_s11_36.jpg
Przelot z Leh do Delhi nad Himalajami. Październik 2007.
Odpowiedz
|
Po pierwsze jeszcze nie wiadomo czy i w jakim stopniu AMS (choroba wysokościowa) Was dotknie. Proponuję pierwsze 3 ” 4 dni po przylocie (w zależności od samopoczucia) poświęcić na Leh (stupa Shanti to pierwszy test aklimatyzacji). Można objeździć okoliczne klasztory (jest ich na tyle dużo, że może to być plan awaryjny), wybrać się wynajętym samochodem nad Pangong Tso, Tso Moriri i Tso Kar. Można też pojechać do doliny Nubry.
Po tych kilku dniach (ważne, aby każdego dnia mieć trochę wysiłku na wysokości większej niż się śpi) można iść na trekking. Następny nocleg nie powinien być wyżej od poprzedniego niż 300 ” 500 m. Należy pic dużo wody. W razie łagodnych objawów AMS można brać pół tabletki (125 mg) Diamox (polska nazwa Diuramid) raz dziennie. Dawkę można zwiększyć, na pewno 2 tabletki dziennie nie zaszkodzą, ale jak się zacznie brać to aż do momentu, gdy definitywnie zejdziemy na 3500 m lub niżej.
Dużo informacji na temat AMS jest w internecie, proponuję tez przewodnik „Trekking in Ladakh” ” Charlie Loram, nie tylko na temat AMS, ale w ogóle.
Pozdrawiam
PC
Pozdrawiam Oglądałam pańskie zdjęcia Z Ladakhu,są piękne, zamierzam pojechać tam w lipcu przyszlego roku delhi leh samolotem ale obawiam się choroby wysokościowej , czy są sposoby zminimalizowania zjawiska czy jest co robić jesli człowiek nie da rady iśc na kilkudniowy trek, z gory dziękuję Renata Socha