Spotkanie z Anną Pawłowną
W tym roku lato jest słabe. Lipiec - 10 stopni Celsjusza, a w czerwcu w Pietropawłowsku jeszcze leżał śnieg. Anna Pawłowna, jak co dzień w południe, otwiera drzwi biblioteki. Dziś od oceanu wieje silny wiatr, co z kolei zdarza się często, bo na południowo-wschodnią część Kamczatki silny wpływ wywiera Pacyfik. Anna Pawłowna włącza piecyk i czeka na pierwszych czytelników z nocnej

