Piotr Celiński,

6 maja 2010
9 kwietnia 2010
Po nocnym spektaklu z zorzami wstajemy później – o 7. O 9:30 wychodzimy. Początkowo poruszamy się wzdłuż szlaku. Tą samą drogą wiodą również stare ślady narciarskie. Trzymamy się więc przetartego szlaku. Jednakże wkrótce ślady narciarskie porzucają szlak. Chwilę zastanawiamy się nad mapą i mamy pomysł na własny wariant. Na razie ślady narciarskie idą w zgodzie z naszą koncepcją, jednakże wkrótce zakręcają gdzieś w bok. Decydujemy się na nasz wariant. Jego zaletą ma być łagodny zjazd do doliny, czego na pewno nie dał by nam szlak.
Czytaj dalej „Skoaddejavri – Fjellbu”

Piotr Celiński,

6 maja 2010
Noc 8 na 9 kwietnia 2010.
Wieczorem na niebie pojawiły się pierwsze delikatne smugi. Nawet nie było widać ich koloru. Tylko tyle, że są. Ich wielkość mówiła wszystko. To zorza polarna. Szybko ubraliśmy się i wyszliśmy przed domek. Spektakl dopiero się zaczynał.
Czytaj dalej „Zorze nad Skoaddejavri”

Piotr Celiński,

6 maja 2010
8 kwietnia 2010.
Wstajemy o 6 i 0 9 wychodzimy. Nasi fińscy sąsiedzi z drugiej chatki wyruszają chwilę po nas. Pada śnieg, wiszą niskie chmury, jest mglisto. Niewiele widać. Finowie stosunkowo szybko nas wyprzedzają. My trzymamy się swojego tempa i ze względu na ograniczoną widoczność często kontrolujemy naszą trasę.
Czytaj dalej „Čaihnavagge – Skoaddejavri”

Piotr Celiński,

6 maja 2010
7 kwietnia 2010
Unna Allakas opuszczamy o 9:45. Pogoda cały czas dopisuje, chociaż na szczytach gór pojawiają się pierwsze obłoki. Trasa wiedzie szeroką, płaską doliną. Docieramy do granicy norweskiej i ją przekraczamy. Gdyby nie GPS, nawet nie wiedzielibyśmy kiedy. A tak przynajmniej trzeba się przełączyć na norweską mapę. Schodzimy na jezioro Cunojavri na przeciwko chatki, gdzie planowaliśmy nasz poprzedni nocleg. Nie odwiedzamy jej, tylko idziemy dalej. Z daleka widać, że dotarł tam ktoś z psim zaprzęgiem. Tu, po norweskiej stronie nie wolno jeździć skuterami. Dzięki temu jest spokojniej. Od tej pory ludzi będziemy spotykać rzadziej.
Czytaj dalej „Unna Allakas – Čaihnavagge”
