Tag: sankaber

Sankaber – Geech

Sankaber – Geech

Po śniadaniu i zapakowaniu bagaży ruszamy w drogę. Workie prowadzi nas ścieżką wzdłuż skaju przepaści. Dopisuje nam piękna pogoda. Czuć żar afrykańskiego słońca, jednak nie jest aż tak bardzo gorąco. Przekroczyliśmy wysokość 3000 m. npm, dzięki czemu temperatura nie jest tak wysoka, jak niżej.
Dookoła nas hasają stada dzelad. Można spokojne zatrzymać się i zrobić kilka fajnych zdjęć. Samce prezentują się dużo bardziej okazale niż samice. Samce są dużo większe i mają długie, piękne futro oraz okazałe grzywy. W przerwach pomiędzy skubaniem trawy do jedzenia, wzajemnym iskaniem i seksem lubią sobie usiąść i pokazywać się całemu światu, jakie to są piękne. No i takie są ;).

Debark – Sankaber

Debark – Sankaber

Kończymy śniadanie około 8 rano. Przed hotelem leżą masze bagaże i zakupy na drogę. Trwa ładowanie wszystkiego na muły, czemu towarzyszą liczni kibice. W międzyczasie poznajemy naszego scout’a. Nazywa się Workie i jest podobno bardzo doświadczony. Jego kałasz wygląda bardzo porządnie, on sam też sprawia wrażenie właściwego człowieka na właściwym miejscu.