Laguna Toncek


Ten tekst powstał na moim blogu Andy Patagonia 2008 i został stamtąd skopiowany z zachowaniem daty wpisu.

30 listopada wreszcie górska wycieczka. Wyjeżdżamy ok 20 km za Bariloche i ruszamy w kierunku schroniska Frey leżącego nad jeziorem Laguna Toncek. Droga wiedzie początkowo przez pozostałości po spalonym lesie i pnie się trawersem coraz wyżej nad taflą jeziora. Zamiast kosówki rosną tu karłowate bambusy. Roślinność jest zupełnie inna niż u nas.

Po ok. 4 km ścieżka skręca w boczną dolinę przecinając strome zbocze. Ściany doliny łagodnieją i znajdujemy się w lesie. Las porastają potężne drzewa rosnące dosyć rzadko. Nikt nie usuwa tych, które padły. Dookoła widać pełno leżących pni mniej lub bardziej spróchniałych.

Widok ostrych, skalnych iglic górujących nad niewielkim jeziorem zapiera dech w piersiach. To prawda, że przyjeżdża się tu z nastawieniem na takie widoki, ale co innego wyobrażenia, a co innego rzeczywistość. A to dopiero początek gór dla nas. Już niedługo udamy się na południe, gdzie widoki będą jeszcze bardziej spektakularne.

Prześlij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This blog is kept spam free by WP-SpamFree.